niedziela, 28 lipca 2013

Sopockie Centrum Żeglarskie i Ratownicze

Siła projektu "odmoladomola" rośnie wraz z upływającym czasem. Pojedyncze wpisy i zdjęcia nie mają takiej wartości jak całość. Biegam zawsze na tej samej trasie, fotografuję te same miejsca, a one wciąż się zmieniają. W ten sposób dokumentuję pewien malutki fragment naszego kraju, ukazuję upływ czasu i zmiany jakie tu zachodzą.

Od początku, gdy zacząłem robić zdjęcia podczas joggingu, zwróciłem uwagę na dopiero rozpoczętą budowę przy bazie windsurfingowej w Sopocie. Pierwsze zdjęcie tego obiektu mam już na pierwszej rolce filmu. Wtedy nie wiedziałem jeszcze co ma w tym miejscu powstać. Ponieważ zrodził się pomysł na tego bloga jako projekt długofalowy, postanowiłem co jakiś czas robić zdjęcie tego obiektu, aż do ukończenia budowy. I tak przez półtora roku cykałem fotkę za fotką praktycznie z tego samego miejsca, a obiekt rósł w oczach. 

Obecnie budowa jest już ukończona i kupa fundamentów przerodziła się w piękne Sopockie Centrum Żeglarskie i Ratownicze. Ostatnie zdjęcia pochodzą z otwarcia lub krótko po otwarciu, ponieważ na miejscu kręciła się ekipa TVNu i robiła reportaż o nowo powstałym Centrum.




















niedziela, 16 czerwca 2013

Jelitkowo

Piękne to nasze Jelitkowo. Przypomniałem sobie o tym, gdy postanowiłem ciut zboczyć ze standardowej trasy i spenetrować nieco dalej od morza położone alejki. Znalazłem nawet huśtawkę z numerem 8. Wygląda na to, że gdzieś na trasie znajduje się pozostałych siedem. Może uda się odnaleźć je wszystkie :)














sobota, 1 czerwca 2013

Psi bar

Ciekawe, że tyle razy mijałem to miejsce i dopiero niedawno zauważyłem ten psi przybytek. W Sopocie na wysokości klubu windsurfingowego, przy płocie okalającym minigolfa, znajduje się Drink Bar dla Psów. Znamienne, że metr obok na tym samym płocie wisi reklama alkomatów. Czyżby drinki z drinkbaru były aż tak mocne, że nieopodal drinkbaru psy łapią pijane psy za kółkiem :D



wtorek, 21 maja 2013

Wczesna wiosna

Różnie było. Trochę słońca, dużo wiatru... skradała się, nieśmiało do nas zaglądała, aż w końcu przyszła. Wiosna. A jak to na wiosnę bywa, różni ludzie zaczynają biegać i tak o to na mojej trasie spotkałem znajomego Roberta. Pozdrawiam.














sobota, 18 maja 2013

Okolice mola

Kilka klatek z marca lub kwietnia wykonanych w sąsiedztwie mola w Sopocie. Biegałem wtedy popołudniami gdy słońce miało się ku zachodowi i światło było naprawdę przyjemne. Do tego, obdrapane w wyniku remontu ściany arkad mola dostarczyły mi kilku ciekawych kadrów.