Na dzielni pojawiła się ostra gangsterka. Babcie z trwogą przemykają nadmorskimi alejkami, co rusz oglądając się przez ramię. Dziadkowie z psami na spacerze, kurczowo zaciskają laski w dłoniach, będąc przygotowanym na najgorsze. Policja zwiększyła patrole i wystąpiła z oficjalnym wnioskiem o wsparcie do Interpolu. Wszystko za sprawą bezwzględnych kryminalistów, którzy jawnie demonstrują swoje bezprawne akty wandalizmu. Włos się jeży na głowie i ciarki przebiegają przez wszystkie kończyny, kiedy doświadcza się takiego okrucieństwa ze strony wyjętych spod prawa bandziorów. Trzeba przyznać, że są to bardzo przebiegli gangsterzy, ponieważ jak dotąd nie znaleziono świadków ich działalności, przez co nie udało się złapać ich na gorącym uczynku. No a ślady są ewidentne. Ci podli recydywiści na każdym kroku zaznaczyli jacy są sprytni i nieuchwytni oraz to jak bardzo w pogardzie mają porządek i normy społeczne. Mafia jest bezwzględna.
piątek, 21 marca 2014
sobota, 22 lutego 2014
Zima 2014
Teraz już pewnie nikt nie pamięta o śniegu. Bardzo ładna wiosna panuje od początku lutego, z czego niezmiernie się cieszę. No ale żeby nie było, że zamulałem jak leżał śnieg, zamieszczam obszerną dokumentację zdjęciową. Bieganie zimą jest takie same jak latem, z tym że jest ślisko, ale generalnie identiko - nawet w morzu wykąpać się można :)
piątek, 10 stycznia 2014
piątek, 3 stycznia 2014
Grzybek
Jeżeli ktoś twierdzi, że nad morzem nie ma grzybów, to jest w grubym błędzie. Gdy biegałem pewnego listopadowego dnia, nagle poczułem nieodpartą potrzebę, żeby na chwilę zboczyć z nadmorskiej alejki w lasek na wysokości Jelitkowa. Kiedy przedzierałem się przez listowie, nagle znalazłem taki o to piękny okaz grzyba. Dodam tylko, że nie zagłębiałem się daleko, grzybek rósł sobie zaraz obok ścieżki.
środa, 11 grudnia 2013
O drewnie post następny
Półtora roku temu publikowałem post dotyczący drewna (LINK), w którym zamieściłem zdjęcia czegoś w rodzaju zdezelowanego pomostu. Czas płynie i niedawno zauważyłem, że pomost zmienił się w kupę desek. Przy okazji udało mi się zarejestrować w lesie jakiegoś białego szkodnika odpowiedzialnego za całą awanturę - tak mi się przynajmniej wydaje.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Moje pierwsze morsowanie
Tydzień temu zaliczyłem swoje pierwsze morsowanie, czyli kąpiel zimnowodną. Dzisiaj jestem już po drugiej kąpieli i zapowiada się, że będzie to stałe zajęcie. Jak zwykle przy tego typu aktywnościach towarzyszy mi Pepe i mój analogowy Olympus, więc postanowiłem, że będę się dzielił wrażeniami na blogu. Kąpię się przy budce morsów w Gdańsku Jelitkowie, rozgrzewając się biegam, więc morsowanie idealnie wpisuje się w projekt odmoladomola. Poniżej pierwsze zdjęcia, za które dziękuję moje żonie Marcie.
środa, 6 listopada 2013
Basenu opróżnianie
W poprzednim poście prezentowałem zdjęcia Tawerny Nadmorskiej i otaczającej ją infrastruktury turystyczno-rekreacyjnej. Jak wiadomo infrastruktura takowa potrzebna jest tylko w lecie, więc po sezonie należy ją naprędce zwinąć. To też miało miejsce pewnego wrześniowego poranka - zwijanie basenu odbyło się bezceremonialnym wylaniem wody na parking :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































.jpg)










