Hitem tego sezonu są miauczące kotki - prosto z Chin.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograf Gdańsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograf Gdańsk. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 lipca 2014
sobota, 7 czerwca 2014
Pierwsza klatka filmu.
Jednym z uroków fotografii analogowej jest to, że jak kończy się film, to prędziutko do wywołania, bo ciekawość aż pali jak wyszło. Naturalnym następstwem końca filmu jest to, że trzeba założyć nowy. Ja tą czynność bardzo często wykonuję na trasie od mola do mola, bo już wiele razy zdarzyło się, że skończyłem film w trakcie biegania, a tu nagle coś ciekawego pojawiło się na końcu trasy. Poniżej zupełnie przypadkowa klatka z rozbiegówki nowego filmu, pstryknięta tak o dla przesunięcia filmu do pierwszej klatki. I to jest całe piękno analoga.
sobota, 13 października 2012
Kilka klatek z Euro
Wszyscy napalaliśmy się na organizację Euro 2012, a z perspektywy czasu korzyści z bycia gospodarzem tej imprezy chyba nie były tak duże jak zakładaliśmy. Kilka obsikanych bram przez turystów, masa potłuczonych butelek na Monciaku i tyle. Trasa Słowackiego w Gdańsku miała być gotowa na przejazd drużyn i kibiców z lotniska, a do dnia dzisiejszego bardziej przypomina pole minowe niż gotową ulicę. To co się dzieje z organizacją ruchu pod samym stadionem wykracza poza granice logiki.
No cóż przykłady można by mnożyć, tymczasem zapraszam na kilka fotek przypominających Euro 2012, które wykonałem na mojej stałej trasie joggingowej od mola do mola podczas trwania mistrzostw. Raz spotkałem Irlandczyka, który biegał tam i z powrotem między morzem a alejkami. Po krótkiej konwersacji okazało się że wykonuje HITT, czyli morderczą odmianę biegania, polegającą na naprzemiennym poruszaniu się sprintem i truchtem - ponoć dwa razy szybciej spala się tłuszcz niż w normalnym joggingu. Po za tym odnotowałem postawienie przez miasto jedynego toi-toia w rejonach plaży, na czas trwania Euro - przecież wszyscy wiedzą, że surferzy sikają w piankę :)
Etykiety:
bieganie,
euro 2012,
fotograf Gdańsk,
fotografia,
Gdańsk,
hitt,
irlandzcy kibice,
jogging na plaży,
relacja z Euro,
Sopot,
sport,
zdjęcia
sobota, 23 czerwca 2012
Pepe Kornik
Materiał, który dzisiaj prezentuję pochodzi z dwóch wiosennych klisz i w pełni dotyczy drewna, próchna i korników. Otóż biegnąc sobie jak zwykle dróżką przy plaży, na wysokości Przymorza usłyszałem głośny hałas mielenia, koszenia, jakby ktoś włączył gigantyczną sokowirówkę w środku lasu. Postanowiłem sprawdzić, co się dzieje - a nuż jakiś Optimus Prime się uaktywnił i będę miał megafoty na bloga.
Okazało się, że nie ma tam żadnych transformersów, tylko jakaś dziwna maszyna obracająca w drzazgi chrust wszelaki. Panowie ze służb porządkowych zbierali po lesie suche badyle i zamiast na ognicho z tym iść, karmili chruściwem cudaczną machinę.
No cóż, skoro już zapuściłem się w listowie, postanowiłem pstryknąć co nieco. Gdy już miałem opuszczać to miejsce pełne wrzawy, zobaczyłem że Pepik kornik jeden też się wczuł w niwelowanie poszycia leśnego i zaczął obracać patyka między zębami. Na niekorzyść dla braci drzewców, Pepiś na badylu nie poprzestał. Za chwilę doszczętnie obgryzł drewnianą ławkę w lesie, a na koniec zdemolował jakiś drewniany podest przy alejkach. Całe szczęście, że wyjątkowo zapuściłem się w las i pobiegłem trochę inną trasą niż zwykle, bo kto wie co by z mola w Brzeźnie zostało, gdyby Pepe kornik się do niego dobrał :D
środa, 13 czerwca 2012
Różności
Tak sobie biegam ,pstrykam i powoli przybywa mi zdjęć na dysku. Dlatego
dzisiaj zamieszczę mniej słów, a więcej zdjęć. Nie ma tu żadnej
historii, po prostu luźne kadry, które nazbierały się przez pewien czas.
piątek, 8 czerwca 2012
Kokokoko eurospoko
Wszystko dzisiaj kręci się wokół piłki nożnej i Euro 2012. Ja również się wczułem i zamontowałem chorągiewkę w swoim aucie. Kupiłem nawet dzisiaj synkowi Oskarowi szalik biało-czerwonych, na co on widząc orzełka stwierdził: "Tata sowa tutaj jest" :DDD
kokokoko sowa spoko!
wtorek, 14 lutego 2012
Piach na wagę złota
Wydaje się, że władze Sopotu traktują alejki przy plaży jako jakąś gorszą kategorię chodników, a osoby poruszające się tymi trasami jako barbarzyńców. Nie wiadomo czemu alejki są wyłącznie odśnieżane bez posypywania piaskiem. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że zadeptany śnieg szybko zmienia się w lodowisko i nie trudno o wywrotkę, tym bardziej, gdy warstwa zlodowaconego śniegu zostanie przykryta świeżym puchem. Problem jest bardzo widoczny na styku Gdańska i Sopotu. Alejka po stronie Gdańska jest pięknie posypana piachem, a od granicy z Sopotem zaczyna się Barbarlandia. W tym sezonie zaliczyłem już dwie gleby podczas biegania i nie muszę chyba dodawać, że obydwie w Sopocie. Władze Sopotu sądzą, że wywieszenie jednej tabliczki informacyjnej o zaniechaniu posypywania piachem uchroni ich przed odpowiedzialnością, jeżeli ktoś złamie rękę lub nogę. Widocznie w Sopocie piach jest na wagę złota. Dziwi mnie to bardzo, w szczególności że plaża z mnóstwem tego surowca znajduje się nie dalej niż 20m od alejek...
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Skowrony świergają o bieganiu
Jakiś czas wcześniej informowałem o audycji w Radiu Gdańsk, więc jeżeli ktoś nie miał okazji wysłuchać, to zapraszam do odwiedzenia bloga redaktora prowadzącego audycję, a znajdziecie tam plik do odsłuchania. Kilka słów zostało powiedzianych o niniejszym blogu, więc zamieszczam linka TUTAJ
sobota, 28 stycznia 2012
Bez śniegu cz. 2
Minus dwanaście za oknem, śnieg pod butami skrzypi aż wszystko u mnie w środku się skręca, a mi pozostało tych kilka ostatnich klatek bez śniegu. Wczoraj Pepikowi prawie oczy zamarzły i powiedział, że jak tak dalej pójdzie, to on oprotestuje bieganie tak jak lud masowo protestuje przeciw ACTA. Fotki z kolejnego filmu, który już wywołałem, będą w śnieżnej scenerii, ale i tak zima w tym roku łaskawa była - bez śniegu do połowy stycznia.
P.S. Poprawiłem trochę wygląd bloga, tak żeby fotografie wyświetlały się w oryginalnym, większym rozmiarze, przez co są ostrzejsze i lepiej to wszystko wygląda :)
P.S. Poprawiłem trochę wygląd bloga, tak żeby fotografie wyświetlały się w oryginalnym, większym rozmiarze, przez co są ostrzejsze i lepiej to wszystko wygląda :)
BYLE DO WIOSNY...
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































