Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia analogowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia analogowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 maja 2014

Bar na plaży przed sezonem.

Przygotowania do sezonu widać na każdym kroku. Właściciel jednego z nadmorskich barów w Sopocie postanowił odpimpować płot. Zdjęcie wykonywałem wczesnym rankiem i pamiętam, że przez sporą część trasy rozważałem, czy uda mu się skończyć do wieczora. 


poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Czarno na żółtym o fotografii w biegu

W ostatnim poście informowałem o upadku, a w efekcie uszkodzeniu mojego aparatu. Otóż mogę z ogromną ulgą donieść, że za symboliczną kwotę, aparat udało się naprawić mój rarytasik :)

Z racji rewelacyjnego nastoju, który udzielił mi się po odebraniu Olympusa z naprawy, dzisiaj prezentuję jedną z moich ostatnio ulubionych fotografii wykonanych na trasie od mola do mola. Zdjęcie to rzeczywiście powstało "w biegu", ponieważ w momencie gdy zobaczyłem panią w czerni z żółtymi akcentami, dochodzącą do idealnie pasującej kolorystycznie barierki, miałem jeszcze kilka dobrych metrów do dobiegnięcia do barierek. Pani szła w tym samym kierunku, w którym ja biegłem i zaraz miałem ją wyprzedzić, gdy w głowie pojawił się ten kadr. Jeszcze w biegu wyjąłem aparat z kieszeni, odsunąłem zasłonkę obiektywu, sprawdziłem odległość i ustawiłem + 1 EV. Musiałem jeszcze wbiec na drogę dla rowerzystów, aby znaleźć się po drugiej stronie barierki. Wszystko wydarzyło się tak szybko, że nie miałem czasu zatrzymać się i kucnąć żeby dokładnie wykadrować. Wiedziałem jedynie, że muszę złapać przechodnia na tle żółtej części barierek i w idealnym "kroku" oraz z nieco niższej perspektywy, alby barierka przecinała sylwetkę. Tak więc zdjęcie zostało zrobione z biodra, z kadrowaniem totalnie na czuja i z nastawieniem się "ten" moment, coś ala bressonowski moment decisif. Ponieważ akcja była maksymalnie zagęszczona, a ja dosłownie na sekundę przystanąłem w biegu żeby zrobić zdjęcie, dawałem tej klatce 50% szans powodzenia. Raczej starałem się nie cieszyć za bardzo, żeby później nie było rozczarowania. Po wywołaniu filmu okazało się, że wszystkie elementy poukładały się prawie idealnie tak jak chciałem - moment, gra kolorów - po prostu wypas, no może do kadru można się przyczepić, że góry trochę za dużo, ale jak na strzał z biodra w biegu jest całkiem nieźle :) 
Więcej takich zdjęć...


wtorek, 17 stycznia 2012

Bez śniegu cz. 1

No i stało się - przyszła prawdziwa zima, ze śniegiem, ujemnymi temperaturami i wszystkim tym za czym nie przepadam. W świetle tych niekorzystnych zmian klimatycznych cieszę się, że mam jeszcze trochę nieopublikowanych zdjęć, na których zima wyglądała jak jesień :)

Cały zeszły tydzień zamulałem z bieganiem z powodu przeziębienia, ale od dwóch dni znowu cisnę ostro. Oczywiście aparat nie ma odpoczynku, z tym że kolejne zdjęcia na pewno nie będą tak kolorowe jak poprzednie. Tak więc cieszmy się z tych kilku zimowo-jesiennych kadrów, które jeszcze mi zostały. Byle do wiosny :)

Pierwsza klatka w nowym roku.